Remont

Nie lubimy remontów tylko z jednego względu mianowicie z powodu sprzątania. Owszem lubimy, kiedy ściany są ładnie pomalowane, gdy wymieniliśmy stare skrzypiące łóżko jednak, gdy przychodzi moment sprzątania tego całego bajzlu po robotnikach zalewa nas krew. Nie dziwi nas fakt, że nabrudzili, jednak mimo to nie przepadamy za sprzątaniem po nich. Nawet, jeśli remontowaliśmy tylko duży pokój to i tak trzeba wysprzątać całe mieszkanie, bo wszystko się ‘nosi’. Po wielkim remoncie i jeszcze większym sprzątaniu lubimy usiąść z lampką wina i napawać się zmianą. Zmiana nie musi być znowu taka wielka jednak najważniejsze jest to, że udało nam się odświeżyć nasze wnętrze. I nieważne czy mamy, z kim dzielić tą radość, czy zrobiliśmy to jedynie dla siebie. Najważniejsze jest to, że owa zmiana nastąpiła i że mamy ją już za sobą. Po takim sprzątaniu mówimy sobie, że kolejny remont, co najmniej za pięć lat, jeśli nie później. Jednak, kiedy tak zaczynamy się zachwycać rezultatem i zaczynamy zapominać o tym syfie, który przyszło nam niedawno ogarniać, to znowu zaczynają się roić w naszych głowach kolejne wizje zmian.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.